NATURALNE KOSMETYKI WELEDA – CZY WARTO KUPIĆ?

Podczas ostatniej wizyty w drogerii moją uwagę przykuły kosmetyki firmy Weleda. Najpierw zauważyłam cenę ok. 80 złotych, więc zainteresowałam się co w tych ładnych kartonikach się mieści bo najwyraźniej musi być faktycznie dobre, że kosztuje nie mało.
Wszystkie kosmetyki są bez PEG-ów, silikonów, olejów mineralnych oraz wątpliwie zdrowych konserwantów. Za to alkoholu w nich pod dostatkiem! Pamiętacie recenzję książki „Sekrety urody Koreanek”? Jestem pewna, że kosmetyki Weleda przypadłyby autorce książki do gustu bo w swej pozycji co chwila przestrzega przed alkoholem, by po chwili polecić kilka kosmetyków (dostępnych oczywiście w jej sklepie Internetowym) zawierających alkohol.

Jak alkohol działa na skórę?

1. Przesusza ją co doprowadza do łuszczenia się przez co staje się bezbronna na czynniki zewnętrzne i wygląda coraz gorzej (a to dopiero początek problemów) lub przetłuszczania – co z kolei kończy się trądzikiem i zatkanymi porami.
2. Znacznie przyspiesza proces starzenia się skóry.
3. Podrażnia i przyspiesza pękanie naczynek krwionośnych.
4. Może alergizować skórę.
Nie ma znaczenia ile macie lat, jaką cerę i jakie głupoty marketingowe opowiada konsultantka w sklepie: alkohol (na etykiecie: alkohol denat. lub alcohol) zawsze zrobi skórze jesień średniowiecza. A na odwrócenie jej skutków wydacie znacznie więcej pieniędzy niż na alkoholowy kosmetyk. Przekonałam Was?
To wróćmy do kosmetyków Weleda. Oto szybka analiza (bez gadania – samo podsumowanie) „ZŁY SKŁAD” oznacza że jest alkohol na etykiecie.